Griffin wstał razem ze mną, a w jego oczach widać było twardą determinację. Przez chwilę nie potrafiłam odgadnąć, co powie.
Peszedł na moją stronę i stanowczo, niemal zaborczo chwycił mnie za ramię. To sprawiło, że zrobiło mi się cieplej na sercu, a jednocześnie wzbudziło we mnie sceptycyzm.
Nie byłam jeszcze pewna, co zamierza powiedzieć, nie byłam pewna, jaką podjął decyzję, nie miałam pojęcia,






