Naprawdę miałam dzisiaj umrzeć. Kto by pomyślał?
Kto by pomyślał, że umrę w jakiejś cholernej starej fabryce? Myślałam sarkastycznie, powoli wdychając i wydychając powietrze. Oddychanie stawało się coraz trudniejsze i boleśniejsze, oczy mi się zamykały.
Zanim zamknęłam oczy, zobaczyłam Zane’a i Sien biegnących w moją stronę. Reszta chłopaków ruszyła za Luną Corrine, próbując ją zatrzymać, zmusić j






