PUNKT WIDZENIA ELARY
Zanim podniosłam się na nogi, w oddali usłyszałam krzyki.
Wybuchła regularna wojna.
— Szczerze mówiąc, nie mogę uwierzyć, że wciąż stoisz. Musisz mieć w sobie cholerne pokłady odporności. Szkoda tylko, że i tak zginiesz — powiedziała Luna Corrine, uśmiechając się do mnie drwiąco.
— Mam tego dość — powiedziałam słabo, stojąc w ciemności i obserwując ją.
Podchodziła do mnie powo






