PUNKT WIDZENIA VARKONA
Miałem w sobie mnóstwo stłumionej frustracji, której musiałem się pozbyć.
Jeszcze przed pierwszym blaskiem świtu udałem się na plac treningowy, ubrany jedynie w spodnie.
Przybyłem i natychmiast wziąłem się do pracy. Zacząłem od wielokrotnego przebiegania przez całe pole.
Oddech piekł mnie w płucach, ale nie dbałem o zmęczenie. Wręcz je witałem.
W miarę jak dzień stawał się j






