PERSPEKTYWA LYRAEI
Dotarłyśmy na farmę i to właśnie wtedy zaczęła do mnie docierać całkowita niepraktyczność tej sytuacji. Połać ziemi, którą należało obsadzić kwitnącymi roślinami, była ogromna. Nie widziałam szans na ukończenie tego zadania w tydzień, a nam dano zaledwie jeden dzień.
Odwróciłam się do Isylry i zobaczyłam, że wpatruje się w dwóch barczystych mężczyzn. Ich oczy były ciemne, a twar






