PERSPEKTYWA LYRAEI
Isylra i ja urządziłyśmy się całkiem nieźle w naszym nowym domu. Budynek miał pięć pokoi, a każdy z nich był równie duży jak główna sypialnia.
Alfa Varkon nakazał nam codzienne sprzątanie całego domu od góry do dołu, a także zrobienie wszystkiego, co w mojej mocy, by ożywić umierający ogród obok budynku.
Nie byłam w żadnym stopniu rolnikiem. Jedyną rzeczą, jaką potrafiłam robić,






