PERSPEKTYWA VARKONA
Nie potrafiłem wyjaśnić, dlaczego byłem tak wściekły, że aż czułem drżenie mięśni i pulsowanie żył, ale byłem wściekły. Coś w widoku szczęśliwej Lyraei mi nie pasowało. A ona była aż nazbyt radosna.
Śpiewanie, klaskanie i odchylanie głowy w serdecznym śmiechu. Robienie tego wszystkiego na oczach wilków z mojej watahy, które patrzyły na to z ekscytacją, tylko potęgowało moją iry






