PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Mój ojciec usiadł obok mnie i przyciągnął mnie w ramiona.
Przytulał mnie, dopóki nie wtuliłam się w niego całkowicie i nie zaczęłam płakać.
Aż do tej chwili kwestionowałam jego miłość do mnie.
Nigdy w obecności kogoś innego, lecz jedynie głęboko w sercu.
W tej chwili byłam po prostu wdzięczna, że znów mogę go uścisnąć.
— Co ten bękart ci zrobił? — Odsunął mnie, by mi się przy






