Dźwięk gwałtownego łomotania do drzwi obudził Varkona następnego ranka.
Zerwał się z łóżka i pospieszył do wyjścia.
Nikt nie odważyłby się pukać tak bezmyślnie, gdyby nie chodziło o nagły wypadek.
Miał już otworzyć, gdy dotarło do niego, że jest kompletnie nagi.
Zawrócił na pięcie, podszedł do szafy i wyciągnął spodnie.
Zanim je założył i wrócił do drzwi, ktokolwiek za nimi stał, niemal je wyważył






