PUNKT WIDZENIA VARKONA
— Co ty właśnie powiedziałeś?! — wrzasnęła Vespera do słuchawki.
Przesunąłem się nieco, bo jej nagłe krzyki zaczynały mi rozsadzać bębenki.
— Wiesz, mogłaś po prostu ułatwić wszystkim życie i tutaj być — powiedział do niej Luthier, a ja miałem ochotę go uściskać za to, że przemówił w moim imieniu.
Tyle że nie mogłem, bo wciąż byłem w ogniu pytań.
Nie byłem do końca pewien, j






