Isylra wrzucała małe kamyki do rzeki, gdy poczuła za sobą czyjąś obecność.
— Jak poszło u Jorguna? — zapytała, nie odwracając się.
— Skoro wiesz o Jorgunie, to musisz wiedzieć, jak poszło — odpowiedział Eldrin.
— W całej watasze o tym huczy. Nazywają Varkona bohaterem. Być może dlatego nie widzi wroga, który stoi tuż przed nim — pociągnęła nosem.
Brew Eldrina uniosła się, gdy okrążył ją i stanął n






