Cyrus natychmiast wezwał Baxtera, by podstawił samochód. Droga powrotna do pałacu była torturą; robił co mógł, by odwrócić uwagę od rosnącego wybrzuszenia w spodniach. Kaelie nie mogła usiedzieć w miejscu z niecierpliwości. Wierciła się przez całą drogę, która zdawała się najdłuższą w jej życiu.
Samochód ledwie się zatrzymał, gdy Cyrus już był przy jej drzwiach. Gdy tylko je otworzył, jednym ruche






