Niebo było wciąż ciemne, gdy Kaelie się obudziła. Spojrzała w bok; Cyrus spał spokojnie, tuląc ją ramieniem do siebie. Wyciągnęła rękę i ostrożnie pogładziła go po twarzy, czując ciepło jego skóry. Jej dłoń przesunęła się po linii szczęki, palec poczuł jego usta. Pełne i wydatne. Zjechała niżej, na podbródek. Jego ciało promieniowało potęgą nawet podczas snu.
Przesunęła dłoń na szyję i klatkę pier






