Punkt widzenia Sylvie
Nie czekałam na niczyją odpowiedź po tym, co powiedziałam. Weszłam po schodach i skierowałam się prosto do pokoju Valeriona. Chyba już przywykłam do wchodzenia do jego sypialni.
Siedziałam na łóżku, gapiąc się w przestrzeń, kiedy wszedł Valerion. — Wszystko w porządku, kochanie? — zapytał, siadając obok mnie. Napotkałam jego spojrzenie i znów wybuchnęłam płaczem.
Przyciągnął






