Perspektywa Sylvie
Spojrzałam na Zelene ze zdumieniem i nie zajęło mi dużo czasu połączenie faktów, że to faktycznie mogła być prawda. Spojrzenia, którymi mnie obdarzała, subtelne dotknięcia względem Sarkona, słowa, gdy opuszczałam pokój, wszystko to ułożyło się w całość i wtedy zdałam sobie sprawę, że mogę być w prawdziwym niebezpieczeństwie.
Ale zaczynałam tracić zaufanie do Zelene. Kiedy powied






