POV Sylvie
Kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam Valeriona siedzącego na sofie i swobodnie przeglądającego jakieś dokumenty. Byłam skonsternowana.
Czyżby nie było mnie tak długo? Spróbowałam podnieść się z łóżka, co natychmiast przyciągnęło jego uwagę. Uśmiechnął się do mnie, odłożył dokumenty i spokojnym krokiem podszedł do łóżka.
– Zobaczcie, kto w końcu postanowił się obudzić – droczył się






