POV Sylvie
Odświeżenie się nigdy jeszcze nie było tak przyjemne. Nie śpieszyłam się, używając wszystkich moich „babskich” kosmetyków, próbując odgonić natrętne myśli. Kallia wcale mi nie pomagała, ale rozumiałam, jak trudne musi to być dla niej.
„Gdyby tylko Valerion nie był głupcem i zaakceptował nas wcześniej, nie mielibyśmy teraz tego problemu” – dąsała się Kallia, a ja potrzebowałam mnós






