POV Sylvie
Po czasie, który wydawał się wiecznością, przestałam płakać i powoli odsunęłam się od niego, by odkryć, że jest kompletnie nagi. Pisnęłam cicho, a moja twarz spłonęła rumieńcem, więc szybko odwróciłam wzrok.
— Valerionieee — jęknęłam — dlaczego nie masz na sobie żadnego ubrania? — zapytałam, zakrywając twarz dłońmi. Przez szparę między palcami podejrzałam, jak spogląda na swoje na






