Rozdział sto drugi
•VIVIENNE•
Po Gali Szkolnej w szkole ogłoszono cztery tygodnie przerwy. Był to mój drugi dzień wolnego i już umierałam z nudów. Sebastian wyszedł rano do firmy, aby przekazać swoje ostatnie uwagi dotyczące zbliżającego się przyjęcia z okazji premiery. Naprawdę chciał zostać ze mną w domu, ale nie mógł zrezygnować z wyjścia ze względu na wagę sprawy.
Próbując jakoś zaradzić nudzi






