Rozdział szesnasty
• VIVIENNE •
Kiedy dotarłam do kuchni, zatrzasnęłam drzwi i oparłam się o nie plecami. Myślałam o tym, co przed chwilą wydarzyło się między mną a Sebastianem, i nie mogłam tego pojąć.
Myślałam, że zamierza mnie przeprosić, byłam nawet gotowa mu wybaczyć i o wszystkim zapomnieć, ale najwyraźniej nie był gotowy na zmianę. To jego wieczne latanie za spódniczkami tak głęboko weszło






