Rozdział dziewiętnasty
• VIVIENNE •
Minęło kilka minut, odkąd przyszliśmy do restauracji; siedzieliśmy w milczeniu, czekając na kelnera. Nagle wpadłam na pewien pomysł, a na mojej twarzy wykwitł złośliwy uśmiech, gdy spojrzałam na Seba. Siedział naprzeciwko mnie, kompletnie nieświadomy tego, co dla niego szykuję. Nie miał pojęcia, co go czeka.
– Dlaczego tak na mnie patrzysz? – zapytał Sebastian,






