Rozdział osiemnasty
• SEBASTIAN •
Niedługo po tym, jak odkryliśmy, że poszliśmy w złym kierunku, znaleźliśmy drogę na parking przy wyjściu z kurortu, gdzie stał sznur taksówek.
– Idziemy pieszo czy bierzemy taksówkę? – zapytałem Vivienne, gdy zatrzymaliśmy się obok jednego z samochodów. Poruszanie się publicznymi autami było dla mnie bardzo niekomfortowe, ale nie miałem wyboru, skoro nie mogłem za






