Rozdział sto pierwszy
•VIVIENNE•
Nadszedł dzień, w którym miałam wystąpić przed całą szkołą. Gala Szkolna była corocznym wydarzeniem, na które czekał każdy uczeń. W tym roku wydawało się ono jeszcze ważniejsze, ponieważ to ja miałam wystąpić.
Stojąc za kulisami, słyszałam przytłumione odgłosy podekscytowanej publiczności, okazjonalne wybuchy śmiechu i delikatny szum muzyki puszczanej dla rozrywki






