Rozdział sto dwudziesty siódmy
~EPILOG~
•PERSPEKTYWA AUTORA•
Ogród w domu Sebastiana i Vivienne był symfonią barw i dźwięków. Słońce późnego popołudnia kąpało przestrzeń w złotym świetle, oświetlając świąteczne dekoracje zdobiące rozległy trawnik. Sznury lampek i delikatne papierowe lampiony zwisały z drzew, rzucając ciepły, magiczny blask w miarę zbliżania się zmierzchu. Zapach świeżo ściętych kw






