Rozdział sto dwudziesty drugi
•VIVIENNE•
Dzisiaj był wyjątkowy dzień. Dwudzieste ósme urodziny Sebastiana. Planowałam je skrupulatnie od tygodni. Chciałam, żeby wszystko było idealne – świętowanie godne miłości mojego życia. Nie mogłam dopuścić do żadnej wpadki czy niedociągnięcia.
Wczesnym rankiem, gdy Sebastian jeszcze spał, wymknęłam się z sypialni z bijącym z ekscytacji sercem. Czekał mnie pra






