W odosobnionej części cmentarza, w padającym śniegu, wszyscy ubrani na czarno, z białymi chryzantemami w dłoniach, czekali na swoją kolej, by oddać hołd zmarłemu...
„Tato...” Seraphina zacisnęła wargi, próbując powstrzymać łzy spływające jej z oczu. Kiedy nie mogła już dłużej tego znieść, zapłakała cicho, składając kwiat przed portretem swojego nieuśmiechającego się ojca.
Wiadomość o śmierci jej o






