Stasia
Moje nogi zareagowały wystarczająco szybko, bym zdążyła cofnąć się o kilka kroków, zanim na niego wpadłam. Całe szczęście, że u siostry i szwagra obowiązywała zasada „bez butów” w domu, bo gdybym miała na sobie szpilki, pewnie bym się potknęła i skończyła, łapiąc się Lorenza dla równowagi.
Spojrzałam w górę, napotykając jego oczy.
Lorenzo już się we mnie wpatrywał, ale w ogóle się nie porus






