Mieliśmy dzień wolny i większość przedpołudnia oraz popołudnia spędziliśmy na lekkim treningu w jednej ze wspólnych sal treningowych. Silas zaordynował nam zapasy i walkę wręcz na matach. Miało to być zarówno upewnieniem się, że potrafimy się bronić, ale wynikało też z faktu, że do tej pory nie było żadnej prawdziwej gry kontaktowej. Wszyscy czuliśmy, że to tylko kwestia czasu. Kiedy Silas uznał p






