Twarz Luke'a oblała się purpurą; riposta Niny i Simona całkowicie go uciszyła.
– Luke, to nie w porządku – powiedział Grant. – W pracy policji ucieczki podejrzanych zdarzają się cały czas.
Grant podszedł i stanowczo poklepał Simona po ramieniu. – Udało wam się wyśledzić ich aż tutaj i odkryć tajemnicę kryjącą się za tą sprawą. Złapanie trzech z nich to niemały wyczyn.
– Zdecydowanie dostaniecie za






