Gdy zapadła noc, Nina lekko zmierzwiła małą główkę Pearliego, po czym spojrzała na Quentina i szepnęła: "Robi się późno. Powinnam zabrać go z powrotem do akademika – jutro muszę wcześnie wstać."
Quentin skinął głową, a jego głos brzmiał w nocy cicho i łagodnie. "W porządku, dobranoc."
"Dobranoc" – powiedziała Nina, a jej oczy wygięły się w uśmiechu, gdy wstała z zaspaną małą fretką w ramionach. "P






