Shadow momentalnie włączył tryb aktorski – wydał z siebie dramatyczne wycie, drżąc na całym ciele i uciekając kilka kroków w tył, by zaraz potem runąć na grzbiet ze wszystkimi czterema łapami uniesionymi ku niebu, drgając jakby udawał martwego.
– Oszczędź mnie. Nie zjadaj mnie – błagał Shadow. – Twój ryk jest niewyobrażalnie przerażający. Jestem tak przestraszony, że moje nogi zrobiły się z waty –






