Odwracając się na pięcie, przypadkiem dostrzegł stojącą niedaleko Ninę i natychmiast posłał jej kpiący uśmiech. "Proszę, proszę, czy to nie ta 'fałszywka' z rodziny Summerów, którą wyrzucili?"
Nina podniosła wzrok, od razu rozpoznając mężczyznę – to był kuzyn jej matki, Finn. Kiedy jeszcze mieszkała z rodziną Summerów, mówiła do niego wujku Finn.
Finn w głębi duszy zawsze był ulicznym bandziorem,






