Pearlie obrócił się, uniósł ogon i wycelował tyłkiem prosto w Finna. Z cichym "pfft", gęsty strumień wydzieliny z gruczołów okołoodbytowych wystrzelił z idealną precyzją, rozmazując się na całej twarzy Finna.
Finn właśnie miał zamiar przechwalać się bogatym dzieciakiem, gdy ten nagły "atak biochemiczny" całkowicie zbił go z tropu. Oleista, piżmowa ciecz nie tylko upaprała mu całą twarz, ale jej cz






