Złożyła dłonie, posyłając Quentinowi swoje największe, błyszczące oczy sarenki, wyglądając beznadziejnie uroczo i żałośnie.
"Czy mogłabym pożyczyć twojego drogocennego kampera tylko na chwilę? Bardzo proszę? Pozwól mi i tym uroczym zwierzakom obejrzeć zawody w wielkim stylu!" powiedziała Nina.
Wskazała za siebie na zwierzęcą ekipę, wszystkich ustawionych w rzędzie, z merdającymi ogonami i błyszczą






