Tabby King poruszał się z niewiarygodną zwinnością, błyskawicznie znikając za rogiem korytarza.
Zanim Nina zdążyła go dogonić, zdążyła jedynie dojrzeć, jak Tabby King wbiega do windy.
Drzwi windy zamknęły się tuż przed jej nosem.
Poczuła ukłucie niepokoju i szybko spojrzała na wskaźnik pięter przy drzwiach, obserwując, jak cyfry zaczynają rosnąć.
Winda zabierała Tabby Kinga na górę.
"To dziwne", m






