Zaciskając zęby, Nina podniosła pensje swoim dwóm najlepszym weterynarzom o pełne 50%. Nie zamierzała ryzykować utraty ich na rzecz konkurencyjnego zoo.
Chociaż zoo nieustannie poszukiwało nowych weterynarzy, działo się coś dziwnego. Każdy z kandydatów rozmawiał tak, jakby był gotowy do podpisania umowy, a w ostatniej chwili robił zwrot o 180 stopni i grzecznie odmawiał.
Nina weszła do punktu medy






