Ramon westchnął. "Właśnie zapytałem pokojówkę. Powiedziała, że widziała go dziś rano, ale pewnie przestraszył się tych wszystkich kręcących się ludzi i gdzieś się ukrywa."
Wyciągnął krótkofalówkę. "Chce pani, żebym poprosił Rolanda o przysłanie ludzi do pomocy w poszukiwaniach?"
"Nie." Nina szybko zamachała rękami w geście protestu, po czym z uśmiechem poklepała transporter na plecach. "Koty są na






