"Chcesz mi powiedzieć, że wypuścisz wszystkie zwierzęta i pomaszerujemy razem ulicą?" – wypalił Tabby King, niemal wibrując z ekscytacji.
Nina wybuchnęła śmiechem na widok jego bujnej wyobraźni i szybko zamachała rękami. "Oczywiście, że nie! Gdybyśmy naprawdę je wypuścili, umarłabym ze strachu, że potrąci je samochód!"
Cierpliwie mu to wytłumaczyła: "Wszystkie nasze małe zwierzaki w zoo aż tryskaj






