Widząc, że Ninie nic nie jest, a jedynie ma jeden ze swoich dzikich napadów, Król Pręgus w końcu odetchnął z ulgą. Powrócił do swojej zwykłej, chłodnej jak lód postawy, lekko wskoczył na parapet i obdarzył ją miażdżącym spojrzeniem.
"Tsk, już myślałem, że zapadłaś na jakąś nagłą chorobę. Śmiertelnie przeraziłaś swojego króla", powiedział Król Pręgus.
Nina uśmiechnęła się szeroko, zgarnęła go w obj






