Ciało kobiety było szczelnie zamknięte w skorupie z białego gipsu od pasa w dół. Brakowało jej obu rąk poniżej ramion; rany były poszarpane i brutalne, jakby ktoś naprawdę potraktował ją ostrzem.
Całość wyraźnie została zaaranżowana z premedytacją i na pierwszy rzut oka wyglądała jak upiorny hołd dla słynnego posągu Wenus z Milo.
Na ten makabryczny widok żołądek Niny wywrócił się do góry nogami. P






