– Właściwie to zajmuję się komunikacją ze zwierzętami. Rozumiem kocią mowę, więc po prostu przekazuję wam ich podziękowania – dodała Nina z uśmiechem.
Zaledwie skończyła mówić, a wszystkie bezdomne koty machnęły ogonami w idealnej synchronizacji i wydały z siebie chór miękkich, kocięcych miauknięć, zupełnie jakby chciały wspólnie wyrazić swoją wdzięczność.
Zebrani studenci nie mogli znieść tego na






