Po odłożeniu słuchawki Nina nie wahała się ani sekundy. Machnęła stanowczo ręką i zawołała: – Idziemy dorwać tego złodzieja!
Tuż za nią ruszyła brygada bezdomnych kotów, tworząc „Ekipę Łapaczy Złodziei”. Niczym puszysta, bezszelestna armia, oddział przelał się przez kampus, zdeterminowany i niezauważony.
W pobliżu akademików szylkretowa kotka wskoczyła lekko na murek i dyskretnie wskazała łapką mi






