Mały świstak ćwiczył gest skrzyżowanych łapek z pełną powagą, a jego przysadziste przednie łapki poruszały się ze zdeterminowanym skupieniem. Jego jasne oczy błyszczały, jakby właśnie przyjął na siebie święty obowiązek.
Stanowczym skinieniem głowy odwrócił się i pomknął przed siebie, błyskawicznie znikając w otworze podziemnego tunelu.
Nina odwróciła się do Simona i Rileya, a jej ton był naglący i






