"Chomik powiedział, że pod łóżkiem czuć ludzki zapach. Na początku nie byłam pewna, więc milczałam", powiedziała Nina, odgryzając kawałek jabłka. "Ale teraz myślę, że powinnaś zadzwonić na policję".
Yolanda drżała, sięgając po telefon, by wykręcić numer.
Pokój Yolandy był zaledwie kawalerką, więc nie było gdzie się ukryć. Sąsiad i jego żona byli na tyle uprzejmi, że zostali z nią w oczekiwaniu na






