Noktowizja tej sowy była lepsza niż jakiejkolwiek wysokiej klasy kamery.
Siedziała tam i wykrzykiwała wszystkie soczyste szczegóły przestępstwa, całkowicie obnosząc się z faktem, że źli faceci nie mają pojęcia, co oznacza ptasi język.
Sowa kontynuowała: "Właśnie zeskoczył z motocykla i ma w ręku linę.
"Zmierza do lasu! Siedzę mu na ogonie! Tędy, tędy."
Nina natychmiast wysłała sygnał do oddziału.






