Pies w typie wilka, sięgający dorosłemu człowiekowi niemal do pasa, zbiegł pędem z piętra.
Taranował wszystko na swojej drodze, wydając z siebie przeraźliwy skowyt, od którego cierpła skóra.
Goście na parterze rozpierzchli się w panice.
Wykorzystując okazję, Yvonne lekko popchnęła wózek inwalidzki Claire — prosto na Ninę.
W powstałym chaosie szczupła i drobna Nina została brutalnie powalona na zie






