Właśnie wtedy Lana go wywołała. – Drew, powinieneś podziękować pannie Summer. Gdyby natychmiast nie ustaliła alergenu, leczenie twojego taty nie poszłoby tak gładko.
Nina posłała mu przebiegłe spojrzenie. – Ktoś tu przed chwilą nazwał mnie nikim.
Twarz Drewa zalała się rumieńcem, a z jego postawy aż bił wstyd.
Zacisnął pięści i mruknął pod nosem, a jego głos, przedzierający się przez zaciśnięte zę






