Fritz wysiadł z samochodu, wyglądając na zmartwionego. "Panie Samuelu Hayes, właśnie odebrałem telefon od pana Quentina Hayesa. Kazał mi zablokować drogę."
Samuel natychmiast wybuchnął gniewem. "Słuchasz mnie czy tego smarkacza?"
Fritz spuścił głowę, nie odpowiadając bezpośrednio. "Pan Quentin Hayes martwi się o pańskie bezpieczeństwo."
"Martwi się o moje bezpieczeństwo?" - prychnął chłodno Samuel






