Quentin wpatrywał się w parasol, który wręczyła mu Nina, a w jego zimnych oczach po raz pierwszy błysnął cień emocji.
Obserwował jej plecy ze skomplikowanym wyrazem twarzy.
Słońce wciąż świeciło jasno. Na oczach oszołomionego tłumu Quentin rozłożył duży, czarny parasol.
Nikt nie wiedział, jakie zaklęcie rzuciła Nina, by zmusić go do trzymania parasola pod bezchmurnym niebem.
Zakończywszy rozmowy t






