Spojrzał w górę z przerażeniem, napotykając parę bursztynowych oczu płonących zimną, mściwą furią.
"Ty... Ryś?!" Źrenice Szalonego Ostrza skurczyły się, a w jego umyśle zawirowało, gdy pogrzebane wspomnienie uderzyło w jego myśli. Nie mógł uwierzyć w to, co widział.
Ten ryś wyglądał dokładnie tak samo jak młode, które zabił bez namysłu tylko po to, by usunąć przeszkodę z drogi. Z tą różnicą, że te






